Wysłany: 2008-09-10, 18:31 02x10 The Headless Witch in the Woods
Booth i Brennan ze swoim zespołem pracują nad ciałem znalezionym w lesie z odciętą głową. Miejscowi wierzą, że mogła to zrobić wiedźma, która poszukuje swojej własnej głowy. Problem w tym, że czarownica została stracona w... 1783 roku. Zostaje ustalona tożsamość ofiary- student, który kręcił w lesie dokument o bezgłowej wiedźmie. Kolejne odkrycia prowadzą do przyjaciół ofiary, którzy tego dnia z nim byli.
Oczywście ze tak i chyba nawet ten nauczyciel to aktor który grał w tym horrorze, więc dopiero sie kojarzyło ^^ świetny odcinek ;D
_________________ Brennan: I don't wanna be a sexy scientist.
Booth: Well that's like me saying I don't wanna be a sexy FBI agent. We can't change who we are.
made by M.K (;
Mi przypominał raczej horror niż typowy odcinek bones
ale był super taka odskocznia
_________________ Booth: Musimy przestać zadawać się z geniuszami, bo inaczej zrozumiesz jaki jestem głupi
Bones: Co? Nie martw się o to. Już dawno temu zrozumiałam jaki jesteś głupi
Booth: Mhm
Mimo, iż oglądałam ten odcinek kilka(?naście?) razy, uwielbiam go. Również miałam skojarzenia z "Blair witch project".
A ta scena, kiedy na końcu po rozwiązaniu sprawy widać jakiś cień... przechodzą mi ciarki
A sceny, kiedy Angie sie boi, a Hodgins taki męski wtedy ;D ;D. Według mnie najlepszy z takich poważnych Bonesowych odcinków, kiedy nikomu z głównych coś się dzieje złego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach