Fanfiction: Nie zawsze możesz mieć, co chcesz [8/10]
Autor: SimOph52
Tłumaczenie: mika
Interwencja
Booth siedział w swoim biurze myśląc o Brennan i ostatnim prezencie, jaki jej dał. Poszedł do Instytutu Jeffersona w czasie lunchu, jak tylko Angela napisała mu, że wyszły z budynku. Mógł poczekać, żeby usłyszeć od rysowniczki, jaka była reakcja Temperance na podarunek. Wbrew intensywnemu wypytywaniu przez Angelę nie wtajemniczył jej w niespodziankę. Nie tylko dlatego, że była to sprawa prywatna, ale także dlatego, że Angela bardzo chętnie doradziłaby mu, co powinien zrobić. Jego spokojne rozmyślania zostały nagle przerwane przez ciężki odgłos kroków, zmierzających do jego biura.
Brennan wpadła do pomieszczenia zdenerwowana.
„Wygrałeś” – powiedziała głośniej, niż to było konieczne.
Booth poderwał się z krzesła, kiedy tylko weszła, niepewny, jakie uczucia wywołał jego podarunek, gniew, czy szczęście.
„Wygrałem?” – zapytał ostrożnie. Jednak kiedy zobaczył naszyjnik, uśmiechnął się.
„Ożeń się ze mną” – rzuciła, natychmiast potem zakrywając usta ręką.
„Ale…” – powiedział, biorąc pokrzepiający, długi wdech. – „Przecież sądzisz, że małżeństwo jest archaiczne i przestarzałe.” – powiedział, poprawiając klamrę paska. Podekscytował go jej wybuch i nie był w stanie ukryć swoich uczuć, ani tych w głosie, ani tych na twarzy.
Brennan, wciąż zaciskając usta, kiwnęła tylko twierdząco głową w odpowiedzi.
„Powtarzasz też, że nie potrzebujesz kawałka papieru, by udowodnić, że kogoś kochasz” – powiedział sięgając ręką do ust.
Ponownie kiwnęła potakująco głową i pozwoliła rękom opaść wzdłuż ciała. Booth poruszył stopami i zamyślił się na chwilę.
„Mówiłaś poważnie, czy to jakiś rodzaj instynktownej reakcji?”
Brennan tupnęła nogą i zacisnęła pięści.
„Po prostu powiedz tak, zanim zmienię zdanie! Do diabła! Czasami jesteś strasznie wkurzający!”
Booth obiegł biurko i wziął ją w ramiona.
„Tak, oczywiście!”- powiedział. Pocałował ją w policzek, a ona odwróciła głowę, żeby dotknąć ustami jego ust.
Położył ręce na jej plecach, przyciągając ją bliżej i podnosząc w górę, a ona objęła go rękoma za szyję, pozwalając palcom wsunąć się w jego włosy.
Przed biurem zebrał się spory tłumek gapiów. Część z nich (zwłaszcza ci, którzy stawiali duże sumy) nie wierzyła, że kiedykolwiek do tego dojdzie. Przede wszystkim zaś byli zaskoczeni widząc stateczną panią doktor oplatającą nogami tułów Bootha.
Booth wyszedł z biura z zachwyconą Brennan oplecioną wokół niego. Po chwili zdał sobie sprawę, jak cała ta scena musiała wyglądać, widząc wokół siebie zszokowane twarze innych agentów oraz dyrektora Cullena.
Na moment Boothem zawładnęła panika, ale po chwili się uspokoił. Pocałował Temperance w czoło i stanęli przed dyrektorem. Wtedy Booth powiedział:
„Sir, jeśli nie ma pan nic przeciwko, moja narzeczona i ja chcielibyśmy wziąć wolne popołudnie.”
Słysząc słowo „narzeczona” wszyscy agenci nagle poczuli się, jak pijani i bardzo ucieszeni wiadomością. Cullen spoważniał i kelpnął agenta po plecach.
„Gratuluje wam obojgu. Oczekuję pisemnego zaproszenia na ślub” – powiedział, po czym odwrócił się nieco bardziej w kierunku Brennan. – „Wnioskuję więc, że to pani pomysłem było przesłanie tutaj czegoś, co znane jest jako ‘ciasto marzeń’?”
Brennan zaczerwieniła się i zsunęła, stając na ziemi.
„Tak, sir.”
„Mogę więc tylko mieć nadzieję, że na przyjęciu weselnym zamiast tortu pojawi się dokładnie taki placek.”
Temperance roześmiała się i spojrzała na Bootha.
„Nie sądzę, by była okazja do serwowania czegokolwiek innego.”
Po tych słowach agent i doktor antropologii sądowej opuścili budynek FBI i spędzili resztę dnia w swoich ramionach.
Zwycięzca bierze wszystko.


October 10th, 2008 at 9:07 am
Eleganckiee
:D Poprostu Piekne czytajac to omało nie spadłam z krzesła czekam na reszte
)
October 10th, 2008 at 9:10 am
Super nocia szkoda ,że taka krutka mam nadzieje ,że pojawi się ich więcej niż tylko 10
October 10th, 2008 at 10:42 am
coraz bardziej to wszystko się rozkręca!!! i bardzo sie z tego cieszę
October 11th, 2008 at 4:30 pm
to jest lekko przesłodzone. Ja tam czekam na koniec tytul w koncu nie wziąl sie z powietrza. Pewnie bedzie cos dramatycznego:). Pewnie przesadzam
October 11th, 2008 at 5:39 pm
test
October 12th, 2008 at 3:41 am
Mam nadzieję, że twórcy serialu nie zainspirują się tym fanfikiem, bo z błyskotliwej Brennan i stanowczego Booth’a zrobiłaby się cukierkowa para, a sprawy kryminalne zeszłyby na drugi plan. To jest serial kryminalny, w którym ledwie zauważalny flirt między bohaterami przeradzając się w “coś więcej” (w tym przypadku permanentny romans i nieskończenie długie chwile “w ramionach” ukochanej osoby) jest co najmniej nienaturalny.
October 18th, 2008 at 8:33 am
Ileż można czekać na kolejną część? Albo na jakiś news na tej wspaniałej stronce? Nudzi mi się!
December 29th, 2008 at 1:17 pm
To się nie nudź. ;P
January 23rd, 2009 at 11:35 am
a gdzie części 1-7 przecież ich tu nie ma???