`` Fanfiction: Nie zawsze możesz mieć, co chcesz [5/10] | Bones Fansite - Strona fanów serialu "Kości"

O serialu...

Kości (ang. Bones) - amerykański serial telewizyjny produkcji Fox Broadcasting Company oparty na książkach kryminolog-antropolog Kathy Reichs, będącej jednocześnie producentką serialu. Serial pojawił się na antenie w 2005 roku. Do teraz powstało 59 odcinków. 3 września rozpocznie się emisja 4 serii.

Fabuła...

Dr Temperance Brennan (Emily Deschanel) jest utalentowanym antropologiem pracującym w Jeffersonian Institution, która w wolnych chwilach pisze powieści. Dr. Brennan bardzo często współpracuje z agentem FBI Seeleyem Boothem (David Boreanaz), pomagając zidentyfikować zwłoki, kiedy standardowe metody są nieskuteczne.



Fanfiction: Nie zawsze możesz mieć, co chcesz [5/10]

Autor: SimOph52
Tłumaczenie: mika


Runda 5

Booth siedział na kanapie z butelką zimnego piwa w ręku. Po tygodniu wyczerpującego śledztwa w towarzystwie jego pięknej partnerki i… by użyć znacznie trafniejszego określenia, kogoś znacznie ważniejszego, mógł się w końcu zrelaksować siedząc na kanapie przed swoim nowym 42-calowym plazmowym telewizorem. Piękniej byłoby jedynie wtedy, kiedy ona siedziałaby tam obok niego. Ale nie to było przedmiotem sprawy.
Czekał właśnie na przyjazd swojego syna, Parkera, i zdecydował, że porozmawia z nim na temat nowego wymiaru swojego związku z Bones. Chciał zrobić to sam, zanim dotrą do jego syna jakieś plotki, czy tez strzępy informacji.
Był podekscytowany i nieco zdenerwowany tym, jak jego syn przyjmie tę wiadomość. Nie dlatego, że Parker nie kochał Bones, ale dlatego, że chciał, by zrozumiał, iż w ten sposób staje się ona częścią rodziny, nie zajmując jednocześnie niczyjego dotychczasowego miejsca.
Nagle rozległo się pukanie do drzwi, więc Booth odstawił piwo i podbiegł otworzyć. Machnął drzwiami, otwierając je szeroko i spodziewając się uścisku małych ramion otaczających go w pasie, ale nic takiego nie nastąpiło. Stanął tylko twarzą w twarz z paczką leżącą na wycieraczce. Rozejrzał się uważnie przed domem, szukając wzrokiem dostarczyciela, ale w pobliżu nie było nikogo.
Pracując jako agent FBI, Booth wyrobił sobie pewne nawyki postępowania. Dokładnie tak było i tym razem. Wbiegł do domu, by po chwili wrócić trzymając w ręku nóż. Uklęknął przy przesyłce, sprawdzając ją uważnie z bliska. Nie było adresu zwrotnego, ani nazwy firmy dostarczającej. Po prostu jego nazwisko napisane komputerowo na kartce i przyklejone na pudełku.

Pochylił głowę i sprawdził, czy z paczki nie dobiegają jakieś odgłosy; nie, w pudełku panowała cisza. Więc wziął nóż i ostrożnie przeciął taśmę, którą oklejona była przesyłka. Powoli odchylił skrzydełka pudła, otwierając je uważnie. Wewnątrz znalazł model samochodu. Jednak nie przypadkowy model, ale dokładną miniaturę jego własnego modelu SUV-a.
Booth natychmiast się uśmiechnął. Wiedział już dokładnie, od kogo pochodziła paczka i dlaczego została dostarczona pod jego drzwi. Wyjął samochód z pudełka z dziecinnym zachwytem, dokładnie takim, jaki miał dla własnego wozu. Otworzył bagażnik i znalazł tam małego żołnierzyka, strzelca ubranego w kuloodporną kamizelkę. Na ten widok roześmiał się głośno. Rozejrzał się, sprawdzając, czy jego partnerka jest jeszcze gdzieś w pobliżu.
„Bones?” – zawołał, ale odpowiedzi nie było.
Zamknął więc bagażnik i otworzył drzwi po stronie pasażera, by znaleźć tam karteczkę. Wziął ją i otworzył.
Po tych wszystkich walkach, jakie toczyliśmy o to, kto powinien prowadzić, teraz wiem, że nie mogłeś mi na to pozwolić, gdyż zamierzałeś wjechać prosto do mojego serca.
P.S. Jestem w tobie zakochana. Tak dla wyjaśnienia sytuacji.
Booth rozpromienił się tak bardzo, że nie zdawał sobie nawet sprawy z tego, że jego syn stoi u dołu schodów.
„Tatusiu!” – płakał Parker.
Booth natychmiast otrząsnął się z zamyślenia i spojrzał na syna.
„Hej, kolego!”
„Z czego się tak cieszysz?” – zapytał Parker ciekawie.
Agent spojrzał na stojącą za synem Rebeccę, po czym wrócił wzrokiem do chłopca.
„Nic takiego, opowiem ci później.”
„Świetny samochód, tato! Wygląda zupełnie, jak twój!”- powiedział Parker, zręcznie biorąc samochód i otwierając dach. – „Możemy się nim pobawić?”
„Może później, Park.”
„Wrócę jutro. Mogę przyjechać po niego około dziesiątej?” – zapytała chłodno Rebecca.
„Jasne.” – powiedział Booth, wciąż nie mogąc pozbyć się z twarzy uśmiechu.
Rebecca uśmiechnęła się porozumiewawczo.
„Więc…” – powiedziała. – „jak się miewa doktor Brennan?” – zapytała złośliwie.
Booth uniósł brwi i pochylił głowę, jakby chciał przeczytać jej myśli.
„W porządku. Dlaczego pytasz?”
„Tak sobie, bez powodu” – powiedziała śmiejąc się.
„Mhm, Parker, może wejdziesz do domu i pobawisz się autem? Chciałbym porozmawiać z mamą.”
Parker przytaknął, zdecydowanym ruchem chwycił samochód i pobiegł do domu.
„Tylko ostrożnie, Park. Ten samochód jest dla taty bardzo ważny.”
„OKAY!” – wrzasnął Parker z wnętrza domu.
Booth odwrócił się znów w kierunku Rebecci i skrzyżował ramiona w obronnym geście.
„Widdziałam jej samochód odjeżdżający z podjazdu. A potem zobaczyłam ciebie, jak bawisz się na zimnie samochodzikiem i czytasz liścik z ogromnym uśmiechem na twarzy. Nie jestem ślepa, Seeley.”
„Wiem” – roześmiał się.
Ukradkowy uśmieszek Rebecci stał się zupełnie szczery.
„Naprawdę się cieszę twoim szczęściem.”
„Dzięki, Rebecca. To dużo dla mnie znaczy” – Booth uśmiechnął się z wyraźną ulgą.

5 Responses to “Fanfiction: Nie zawsze możesz mieć, co chcesz [5/10]”

  1. andzia Says:

    boskie

  2. sweet Says:

    no naprawdę świetne!!!

  3. Temperance Says:

    Lepiej, niż boskie. Cudowne!!

  4. andzia Says:

    chyba jednak masz racje Temperance to jest cudowne :))

  5. She Says:

    Cudownie boskie!
    Czekam na kolejna czesc.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

http://www.kredyciak.pl/

custom essay

  • There are manifold influences and accounts in my life primarily, when I locate custom essay furtively. The useful one is that primarily I haven�t devastating talent to pen various huge functions. It is reform for me purely to locate the exceptional service. My relevant ordered functions are not punk and specifically without necessary flaws, which can foreclose sequels of my reliable study.